Top Model w Paryżu
pioro

Top Model w Paryżu

Paryski odcinek Top Model miał pokazać widzom na czym polega praca modelek od zaplecza, czyli udział w castingach. Niestety scenarzyści w wielu kwestiach oddalili się od modelingowej rzeczywistości. Uczestniczki zostały wysłane na zaledwie 4 castingi, podczas gdy w sezonie pokazowym ich liczba waha się od co najmniej 10 do ponad 20 dziennie! W tym wyjątkowym okresie dziewczyny zwykle przemieszczają się autem wynajętym przez agencję, aby wszędzie dotrzeć na czas i w nienagannym stanie. Inną opcją jest podróż metrem, szybka i bezpieczna. Kosmicznym pomysłem jest więc przemierzanie ogromnej metropolii na rowerach, mając w planie tak ogromną ilość spotkań. Modelka wchodząc na casting musi wyglądać świeżo i promiennie. Nie do pomyślenia jest, by wpadała do klienta zdyszana i spocona, jak zostało to ukazane w ostatnim odcinku. Rozmowy modelek z projektantami także stanowiły część, odbiegającego od standardów, scenariusza. W tym gorącym okresie nikt nie ma czasu na pogawędki; szybkie przejrzenie portfolio, przymiarka i polaroid to wszystko na co może liczyć modelka, która także jest w pośpiechu na kolejny casting. W programie natomiast wygłaszane były analizy wyglądu i charakteru poszczególnych kandydatek, a jednej z nich pozwolono nawet (na jej prośbę) zaprezentować się ponownie w kreacji, gdy uznała, że nie wypadła korzystnie (?!). Także presja powrotu do agencji punktualnie o godzinie 18.00 wydaje się pomysłem nie z tej ziemi. Dziewczyny potraktowały to jako priorytet i wolały zrezygnować z jednego z castingów, byle tylko zjawić się w agencji na czas. Każdy, kto pracuje w tej branży wie, że po pierwsze obecność na castingu jest najważniejsza, a po drugie agencje w tym szczególnym czasie otwarte są nawet do północy. Drobne nieścisłości? Według nas nierzetelne ukazanie zawodu modelki i przesada, mająca na celu zbudowanie napięcia.

Śmiesznym akcentem był także występ Marcina Tyszki, który komentując zdjęcia autorstwa André Rau, nie mógł się zdecydować czy ma go za znakomitego fotografa czy wręcz przeciwnie. Wyszło niezręcznie, ale to już norma w tym programie. Porównajcie prace obu fotografów. Który z nich ma prawo oceniać drugiego?

 

Andre Rau

fot: André Rau

Marcin Tyszka

fot: Marcin Tyszka

powrót archiwum

 
Supermodel.pl - portal o modzie modelingu i modelkach. Najnowsze informacje ze świata mody, ciekawe artykuły. Moda w pigułce, porady modelingowe, moda, modeling, modelki, moda, modeling, modelki
Mapa strony  |   FAQ  |   Reklama  |   Polityka prywatności  |   Regulamin  |   Kontakt      
Copyrights © Supermodel.pl 2009